background
Facebook

For more information call the Polish National Alliance Toll Free at 1-800-621-3723 or contact your local Sales Representative

News Archive Coming Soon

Dnia 5 października br. zespół folklorystyczny „Orlęta” święcił swój 40-letni jubileusz w klubie nomen omen „Bialy Orzeł” w Bridgeport, Connecticut. Dzięki wsparciu konsulatu RP, organizacji ZNP, weteranów z wielu ośrodków, księży z parafii św. Michała w Bridgeport, „Koła Młodzieży” oraz telewizji „Polonia”, członkowie zespołu wraz z jego założycielką i wieloletnią kierowniczką Heleną Knapczyk, instruktorem Wojtkiem Górniakiem oraz rodzicami, z entuzjazmem przygotowali wspaniały bal.

„Serdecznie dziękuję wszystkim gościom i Polonii za ciągły patronat dla naszej polskiej młodzieży. Wasza tak liczna obecność, i mam nadzieję, ten udany bal, jest moją najlepszą zapłatą i wynagrodzeniem za te długie lata mej pracy.” – z rozrzewnieniem stwierdza Helena Knapczyk. Dla niej samej ta 40-letnia droga istnienia Orląt bywała niekiedy wyboista: „w latach siedemdziesiątych w Bridgeport funkcjonowało wiele polonijnych organizacji, lecz poza klubem sportowym, nie było zbyt dużo aktywności dla młodzieży. Moje córki, a szczególnie najmłodsza Danna, która później przez 22 lata była instruktorką Orląt, namówiły mnie na utworzenie grupy tanecznej, podobnej do już istniejących w innych miastach. Moja koleżanka Halina Zdrodowska nie tylko zgodziła się uczyć młodzież tańczyć, ale też sama uszyła pierwsze stroje!” – wspomina pani Helena. Wiele się zmieniło od lat 70. Orlęta są dziś sprawnie funkcjonującą i znaną grupą folklorystyczną, która uświetnia swoimi występami liczne polonijne wydarzenia, festiwale i dożynki.

Uroczystość rozpoczęła się przy obfitującym w „domowe” pyszności szwedzkim stole. Dzięki kreatywności Pań z kuchni Białego Orła, z szefową Panią Czernisz na czele, smakołyków wystarczyło dla wszystkich, mimo iż szybko znikały, a dla lepszego apetytu serwowano wino. Wyświetlony następnie film „Z tańcem przez młodość” autorstwa Wojtka Górnika, ukazał szerokie spektrum 40-letniej działalności Orląt obejmującej liczne koncerty zarówno w Stanach jak i w Polsce. Wreszcie same Orlęta wystąpiły przed licznie zgromadzoną publicznością w suicie łowickiej, kaszubskiej oraz suicie cieszynskiej w wykonaniu najmłodszych członków, prezentując tym samym piękne nowe kostiumy zakupione dzięki darowi weteranów z Nowego Yorku. „Taniec jest jedną z najprzyjemniejszych form współżycia towarzyskiego. To nadzwyczajne spotkanie honoruje polską młodzież, która pokochała polskie tańce ludowe, co jest widoczne po ich uśmiechach i żywej energicznej formie prezentacji” – nie kryje zachwytu konsul RP Mateusz Stąsik. „Znam Orlęta już prawie 30 lat, widzę je na dożynkach i innych licznych spotkaniach polonijnych jak i w kościele” – zachwala ks. proboszcz Stefan Morawski. „Podziwiam wasze wspaniałe polskie tańce i życzę zespołowi dalszych sukcesów” – dodaje ojciec Michał Socha. Na uroczystości zabiera głos także naczelny komendant SWAP, Wincenty Knapczyk, który dziękuje ZNP i weteranom za ciągłe i olbrzymie wsparcie dla zespołu. Wicecenzor ZNP, Irena Grabowy porusza problemy, przez które Orłęta przeszły w ostatnich latach oraz stanowczo stwierdza, że odrodzenie zespołu jest wyłącznie zasługą instruktora Wojtka Górniaka, Heleny Knapczyk oraz rodziców przy legalnym wsparciu naczelnych władz z Chicago i Komisarzy z tutejszego Okręgu ZNP. Kierownictwu jak i zespołowi winszuje również sekretarka kongresu Polonii na stan Connecticut, Wanda Grzyb: „kongres jest niezmiernie wdzięczny dla zespołu Orlęta, że przez 12 lat prezentował polskie tańce polsko amerykańskiej publiczności podczas ‘Dni Polskich’ w Lake Compance koło Bristol”. Liczne przemówienia poparte zostają nagrodami, kwiatami oraz dyplomami uznania; od instrunktorów: Wojtka Gorniaka i Danny Knapczyk-Kelly dla członków zespołu, od rodziców, od naczelnego zarządu z Chicago, od kierowniczki Polskiej Szkoły Sobotniej w Bridgeport, jak i od prezesostwa grupy 315 ZNP: Andrzeja Więciorkowskiego i Stanisława Sawickiego. Po części oficjalnej goście zostają zaproszeni na prawdziwie „polską” zabawę. Do tańca przygrywa popularny zespół „TO MY” i wszyscy bawią się do późnych godzin nocnych.

„Mam nadzieję, że osiągnięcia i popularność Orląt nie zostaną zmarnowane i że za następne pięć lat znajdą się ludzie, którzy zaproszą Państwa na czterdziesty piąty jubileusz – mam nadzieję jeszcze większego wespołu Orlęta o tej samej nazwie” – wyznaje entuzjastycznie pani Helena. Nacechowana patriotycznie nazwa obliguje – Orlęta przywołują pamięć bohatersko walczącej młodzieży słynnych Orląt Lwowskich.

Opracował: Wincenty Knapczyk
Zdjęcia: Kasia Guzy